fbpx
+48 501 669 669 (Warszawa) + 48 784 120 520 (Lublin) aikidosuper@gmail.com
Zapisy na rok 2018/2019 ilość miejsc ograniczona
501 669 669 (Warszawa)      784 120 520 (Lublin)

granice obrony koniecznej

Duża popularność kursów samoobrony i innych zajęć sportowych z zakresu sztuk walki skłania do zastanowienia się nad prawnymi konsekwencjami wykorzystania nabytych umiejętności podczas ulicznej awantury lub bójki. Innymi słowy, czy znajomość sztuk walki i ich praktyczne wykorzystanie nie stanowi naruszenia zasad obrony koniecznej?

Czym jest obrona konieczna?

Gdy dochodzi do bezpośredniego zamachu na dobro chronione prawem, na przykład do napaści fizycznej, zaatakowana osoba ma prawo do obrony koniecznej, czyli samoobrony. W tym sensie obrona nie jest uznawana za przestępstwo i nie podlega sankcji kary. W niektórych sytuacjach prokurator może jednak uznać, że doszło do przekroczenia zasad obrony koniecznej. Co zatem w polskim prawie uznawane jest za obronę konieczną?

Istnieją trzy artykuły Kodeksu Karnego bezpośrednio odnoszące się do zakresu obrony koniecznej:

§1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.

§2. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.

§3. Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.

W myśl obowiązujących przepisów każdy ma prawo do obrony koniecznej, jednak jej zakres nie może przekraczać pewnych granic. Bronić możemy się w takim zakresie, w jakim zostaliśmy zaatakowani. W praktyce oznacza to, że osoba broniąca się, trenująca sztuki walki, nie może wykorzystać swoich umiejętności w celu wyrządzenia napastnikowi krzywdy niewspółmiernej do skali jego agresji. W innym przypadku prokurator może oskarżyć ją o przekroczenie granic obrony koniecznej i skierować sprawę do sądu.

Samoobrona a obrona konieczna

Wykorzystanie technik walki wyuczonych podczas podstawowych zajęć samoobrony w bezpośrednim starciu z agresorem nie powinno naruszać granic obrony koniecznej z prostej przyczyny. Podczas tego typu szkoleń poznaje się zwykle tzw. łagodne techniki walki, które mają za zadanie przede wszystkim obezwładnić przeciwnika, a nie zadać mu obrażenia, które mogą zagrażać jego życiu lub zdrowiu. Dopiero na wyższych stopniach zaawansowania technicznego uczy się tzw. twardych, brutalnych technik walki, które mogą powodować poważne uszkodzenia ciała. Większość uczestników kursów samoobrony nie musi zatem obawiać się tego, że zastosowanie ich umiejętności podczas walki z napastnikiem może zostać odczytane przez prokuratora jako przekroczenie granic obrony koniecznej.

Czy istnieje jakaś ostateczna granica obrony koniecznej?

W polskim systemie prawnym takiej granicy nie ma, w związku z czym jest ona czymś płynnym, uzależnionym od indywidualnej decyzji prokuratora, a w dalszej kolejności od interpretacji sądu. Każda tego typu sprawa jest traktowana jako odrębne wydarzenie. Prokurator, a następnie sąd analizuje, czy w danej sytuacji rzeczywiście doszło do naruszenia granic obrony koniecznej, a jeśli tak, to w jakim zakresie i jakie będą tego konsekwencje. Warto przy tym podkreślić, że znajomość sztuk walki nie odbiera prawa do obrony koniecznej. Przez niejasne przepisy wiele osób boi się jednak przyznać do uczestnictwa w kursach samoobrony lub w innych szkoleniach z zakresu sztuk walki, ponieważ znajomość tego typu umiejętności może być odczytana przez prokuraturę na niekorzyść broniącej się osoby. Niestety takie sytuacje się zdarzają i w niektórych sprawach osoba napadnięta ma większe lub podobne problemy prawne jak agresor (napadający).

Bić się czy uciekać?

Niestety na tak postawione pytanie nigdy nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Znajomość sztuk walki, a zwłaszcza umiejętności z zakresu samoobrony zwykle wystarczą do odparcia ataku jednej lub nawet dwóch osób. Każdy broni się jednak na własne ryzyko i w przypadku wyrządzenia napastnikowi poważnej krzywdy, musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi. Prokuratora i sąd zwykle bierze pod uwagę to, czy broniąca się osoba trenuje lub trenowała sztuki walki. W wielu sytuacjach rozsądniejszą opcją wydaje się zatem ucieczka. Jeśli jednak ucieczka jest niemożliwa, lepiej znać przynajmniej podstawowe techniki samoobrony i zaryzykować ich wykorzystanie w bójce, niż w bierny sposób poddać się agresji napastnika/napastników, ryzykując tym samym utratę własnego majątku, zdrowia lub nawet życia.

Wszystkie osoby zainteresowane trenowaniem sztuk walki zapraszamy na zajęcia do Akademii Sztuk Walki Super Aikido. Prowadzimy treningi w Warszawie i w Lublinie.